Pasjonaci w sieci

W dobrym świetle

@ Aktualności Pasjonaci w Rybniku

Krok w krok za Małgosią Płoszaj

Idziemy dzisiaj (23.10.2022 r.) ulicami nazwanymi nazwiskami rybnickich ludzi zapisanych w historii miasta. Ruszamy sprzed halo! RYBNIK. Jak zwykle na spacerach historycznych z Małgosią Płoszaj spora gromada ludzi.

Kierunek to skrzyżowanie ulic Franciszka Rybnickiego i Józefa Poloka.
Franciszek Rybnicki to poseł w sejmie pruskim w 1848 roku. Niemówiący po niemiecku przedstawiciel ludności śląskiej ziemi rybnickiej.

Józef Polok (ur. 4 listopada 1958 w Żorach, zm. 28 stycznia 2008 w Jastrzębiu-Zdroju) — polski aktor, artysta kabaretowy i przedsiębiorca. O nim Małgosia opowiadała długo, bo to osoba, którą w Rybniku spotykaliśmy często. Znaleźć te informacje można również Józef Polok – Wikipedia, wolna encyklopedia

Przy okazji zwróćcie uwagę na drzewo o rozmiarach pomnikowych.

Potem krok w krok ruszyliśmy za Małgosią na ulicę księdza doktora Franciszka Brudnioka. Tego ja akurat nie wiedziałem, że był budowniczym drugiego z kolei historycznie w Rybniku kościoła św. Antoniego. I jeszcze usłyszeliśmy sporo o jego sporach i konfliktach z innym ówczesnym rybnickim księdzem.
Brudniok Franciszek (1879-1926), proboszcz parafii św. Antoniego z Padwy w Rybniku. Więcej informacji — Brudniok Franciszek – E-ncyklopedia, Historia Kościoła na Śląsku (silesia.edu.pl)

Stamtąd zostaliśmy poprowadzeni do Dróżki Profesora Libury. To rybnicki profesor w szkołach licealnych. Dla mnie pasjonat ziemi rybnickiej, nauczyciel łaciny. Człowiek zakochany w Rybniku i ludziach. Wszystko to usłyszeliśmy również od naszej przewodniczki.
Innocenty Libura (ur. 17 czerwca 1901 w Michałowicach, zm. 1 maja 1993 w Rybniku) — pedagog, społecznik i działacz Związku Harcerstwa Polskiego, Ligi Ochrony Przyrody, Polskiego Towarzystwa Turystyczno-Krajoznawczego i Towarzystwa Miłośników Rybnika. Publicysta i autor książek.

Kolejnym odwiedzonym patronem jednej z rybnickich ulic był Maksymilian Basista. „Legendarny” rybnicki księgarz i orędownik polskości Śląska. To on w czasie plebiscytu nawoływał do głosowania za Polską.
Maksymilian Basista (ur. 7 sierpnia 1883 w Górkach Śląskich, zm. 3 listopada 1967 w Rybniku) — polski działacz polityczno-społeczny, powstaniec śląski, więzień więzienia Montelupich w Krakowie, więzień KL Auschwitz nr 152740. Więcej informacji – https://pl.wikipedia.org/wiki/Maksymilian_Basista

Kolejny mnie zupełnie nieznany patron rybnickiej ulicy to dr Marian Różański. A to osoba dla Śląska i Rybnika bardzo zasłużona. Był prawnikiem, obrońcą Ślązaków w trakcie procesów im wytaczanych przez Niemców, a w czasie plebiscytu był kierownikiem Polskiego Komisariatu Plebiscytowego. Więcej informacji – Marian Różański – Wikipedia, wolna encyklopedia.

Kilka kroków dalej jest ulica Władysława Webera — osoby w Rybniku jeszcze bardziej legendarnej. Przeszedłem całą ulicę i niestety nie znalazłem tablicy z nazwą dla fotograficznego upamiętnienia. Za ilustrację służyć musi kopia z nawigacji Google Maps. To naprawdę człowiek — legenda. Człowiek, o którym historycy naszego miasta opowiadają non-stop. I to robiła również nasza przewodniczka.

Władysław Weber (ur. 25 maja1882 w Opalenicy, zm. 26 grudnia1961 w Rybniku) — burmistrz Miasta Rybnika w latach 1921–1939 i 1945–1950, działacz Polskiej Partii Socjalistycznej. Władysław Weber – Wikipedia, wolna encyklopedia.

Ostatni rybnicki patron ulicy na dzisiejszym spacerze to kapitan Jan Kotucz. Na początku ulicy brak tabliczki, ale jest tablica upamiętniająca bohatera. To obrońca Rybnika w 1939 roku. Rozkazy były jasne. Wojsko miało opóźniać działania nieprzyjaciela i się wycofywać. W czasie wycofywania niedaleko na wschód od Rybnika pojmany do niewoli, a potem zamordowany przez Niemców 6 września 1939 roku. Okoliczności śmierci kpt. Jana Franciszka Kotucza – Zapomniany Rybnik. A zatem na tablicy pamiątkowej jest błąd.

Opowiadała Małgorzata Płoszaj — pasjonatka historii Rybnika, a w szczególności historii i dziejów rybnickich Żydów. Opowiadała o pasjonatach polskości tej ziemi, patriotach pamiętanych w Rybniku na wszelkie możliwe sposoby. A w spacerze uczestniczyli aktualni pasjonaci tej ziemi pragnący się dowiedzieć więcej o jej przeszłości. Niektórzy — tak jak ja — dotąd z historią byli nieco na bakier.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *