Pasjonaci w sieci

W dobrym świetle

@ Okiem smartfona

Czy to skarbnik z Rydułtów spiknął sie z grubiorzami?

Tym razem z moim smartfonem trafiłem na „Pierwszy podziemny plener fotograficzny NIEPODLEGŁA 1918”. Pod ziemię trafiliśmy bez szoli (windy). Najniższy punkt sztolni jest tylko 3,5 metra poniżej poziomu szkoły (Powiatowe Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego w Wodzisławiu Śląskim). Na zdjęciach tego nie widać. Wydawać się może, że jesteśmy głęboko pod ziemią. Tylko prawdziwi grubiorze (górnicy) zobaczą różnicę. Choć i w trakcie pleneru wiele osób się dziwiło, że brudzi się w tej sztolni na szaro, a nie na czarno.

Na plenerze o nazwie NIEPODLEGŁA 1918 nie zabrakło kolorów białego i czerwonego. W szkolnej sztolni wprawdzie świateł nie brakuje, ale są one dla fotografii zbyt ostre. Więc fotografowie korzystali ze swoich świateł dodatkowych i oczywiście lamp błyskowych. Jak to wyglądało?

Szkolna sztolnia ćwiczebna to nie kopalnia. Ale udało mi się w niej zgubić. W pewnym momencie trafiłem w zupełnie nieznany mi chodnik. Patrzę, a tam siedzi sobie ktoś zupełnie obcy, spoza grupy z którą schodziliśmy do sztolni na plener, a w dali za nim błyskają czołówki młodych hajerów. Jak nic – skarbnik wahuje, co by się hajerom nic nie stoło.

Czy to był sen czy jawa? Zdjęcia rozstrzygną. Oprzytomniawszy zacząłem szukać grupy, z którą się miałem poruszać w sztolni.

Zanim ich odnalazłem strzeliłem jeszcze parę ujęć, których próżno szukać na powierzchni. W sztolni mało koloru głębokiej kopalnianej czerni. Raczej dominuje nie pokryty węglowym pyłem i sadzą szary beton. Rdza stali w elementach obudów i szynach kopalnianej kolejki. Silne światła często prosto w obiektyw pogłębiają kontrasty miejsc oświetlonych i ukrytych w cieniu. To może dlatego porównanie zdjęcia czarnobiałego z kolorowym znowu wydaje mi się uzasadnione.

Jak się wam podoba w szkolnej sztolni ćwiczebnej?

Adres e-mail projektu:

okiemsmartfona@zpasjami.net

Mój adres:

staszek.b@zpasjami.net

2 KOMENTARZE

  1. „manipulowanie” przy tablicy rozdzielczej:))) Uśmiechnęłam się na to słowo!:) Niesamowite zdjęcia, choć dreszcze przechodzą na myśli ile takich sztolni może przebiegać tuż pod powierzchnią ulic, obiektów użytkowych Śląska. No cóż symbol czasów, które oby szybko stały się przeszłością, a węgiel pozostał pod ziemią.

  2. W ćwiczebnej sztolni tych tablic BHP jest więcej. We wpisie załapały się dwie. Modelka z białoczerwonym parasolem na tle tablicy i ta o manipulowaniu. Myślę, że ta ostatnia to wyraz słusznej obawy nauczycieli o stan rozdzielni i faktyczna możliwość wypadku z powodu ewentualnego, niekontrolowanego dostępu uczniów elektryków. Czasami sam bym chętnie podobne tablice porozmieszczał przy szkolnych komputerach. Wszak czasami w dziwny sposób zmieniają konfigurację po kilka razy w ciągu dnia!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *