Pasjonaci w sieci

W dobrym świetle

Książki na miarę

Sensoryka, dziecięca dynamika

Co się wczoraj działo?
Ano najpierw budowaliśmy świadomość, co to jest sensoryka.
Najłatwiej zamknąć oczy (albo zawiązać chustką) i poznawać wszystko dookoła palcami, rękami, ustami, czym się da. W każdym razie dotykowo (sensorycznie).
Można przy okazji zauważyć, że gdy nie możemy patrzeć, to przydaje się nam czyjaś pomoc.

To się nazywa dynamika „pomocy” Pani w szukaniu rękami wszelkich kulistych kształtów

Sensorycznie można też współpracować w grupie. Znacie zabawę w głuchy telefon? Przecież można porozumiewać się z sąsiadami dotykiem, bez słów. Lewy sąsiad przekazuje nam sygnał uściskiem dłoni, my przekazujemy sygnał prawemu sąsiadowi również uściskiem dłoni.

Sygnał został „nadany” gdzieś w okolicach namiotu jednocześnie do dwóch łańcuchów ludzkich. Gdzie szybciej przejdzie do końca ten łańcuch zdobędzie misia
Sprawa prosta – na kalce namalować sowę jeszcze raz, wyciąć kształt i mamy wykrój.

Mamy osobno niezniszczony projekt i wycięte wszystkie elementy naszego bohatera. Te części położymy na tkaninie i będziemy mogli je wykroić.

Ale to już na kolejnych zajęciach.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *