Pasjonaci w sieci

W dobrym świetle

Okiem smartfona

Sprawdzamy swoje smartfony

1 października jedziemy na plener w tereny poprzemysłowe (postindustrialne). Przewodnik będzie opowiadał co tam było, co się tam przed laty działo. A nasze oczy będą patrzyły na przyrodę, która pewnie wolno radzi sobie z pozostawionymi tam przez człowieka konstrukcjami. Naszym zadaniem będzie uwiecznienie aktualnego stanu opanowania tych terenów przez przyrodę. Natura wraca na te tereny.

Narzędziem do uwieczniania postindustrialnych widoków będą nasze smartfony. Być może kiedy wejdziemy w konkretne miejsca oprócz widoków znajdziemy również detale warte sfotografowania. Jakieś zagłębienia konstrukcji, w których jak w doniczkach zaczęły rosnąć najróżniesze rośliny. A może komuś uda się wypatrzyć ptasie gniazdo wśród betonów i stalowych konstrukcji.

Żeby to było możliwe trzeba być pewnym, że dobrze znamy nasze aparaty fotograficzne w smartfonach. To temu tematowi było poświęcone spotkanie warsztatowe 17 września. Relacje z warsztatu zacznijmy od aplikacji „Aparat”. Znajdziecie ją w każdym smartfonie z Androidem. W niektórych smartfonach może się nazywać „Camera” i mieć nieco inny interfejs sterowania. Jak to wygląda w moim smartfonie?

Zakryłem obiektyw by wyraźnie pokazały się wszystkie ikony sterujące sposobem fotografowania jakie mamy ustawione w tej chwili. Widoczne linie dzielące pole aparatu na 9 równych części to linie pomocnicze zgodne z regułą tak zwanego złotego podziału. Reguła ta mówi, że nasze zdjęcia będą ciekawsze jeśli linia horyzontu będzie na 1/3 lub 2/3 wysokości kadru. A obiekty stanowiące nasze największe zainteresowanie powinniśmy umieszczać w punktach przecinania się linii pomocniczych.

Ikona czarodziejskiej różdżki pozwala wybrać specjalne filtry jakie zostały zaprojektowane dla naszego aparatu.

Kolejna ikonka dotykana wyłącza i włącza opcję fotografowania w ruchu.

Tutaj wybieramy proporcje robionego zdjęcia od 1:1 poprzez 3:4, 9:16 aż do full.

Kolejna ikonka to ustawienie samowyzwalacza na 2, 5, albo 10 sekund.

Ta błyskawica to oczywiście sterowanie wbudowaną lampą błyskową.

A ostatnia ikonka (kółko zębate) to wejście w ustawienia aplikacji „Aparat”.

Są jeszcze kolejne ikonki pozwalające sterować naszym smartfonem. Półksiężyc pokazał się wskutek zakrycia obiektywu. Smartfon informuje nas, że mimo panujacych ciemności postara się użyć opcji przeznaczonych dla fotografii robionych przy bardzo słabym oświetleniu.

Te dwie zakręcone strzałeczki to przycisk do zamiany jednej z tylnych kamer (jeśli mamy ich więcej niż jedną) na kamerę z przodu smartfona – tę do robienia selfie. Przy wyborze należy pamiętać, że większe możliwości techniczne z reguły mają kamery tylne. To można sprawdzić w instrukcji obsługi.

To wielkie białe koło to spust migawki naszego aparatu. Pociągnięcie koła w bok to uruchomienie zdjęć seryjnych (w dobrych smartfonach do 10 zdjęć na sekundę).

A to automatyczny awatar ostatniego zdjęcia. Kliknięcie przenosi nas do aplikacji „Zdjęcia„. Tam możemy przejrzeć ostatnio wykonane zdjęcia. Przeglądając zdjęcia możemy też uruchomić ich edycję w smartfonie. Smartfon nieźle sobie radzi z tym zadaniem. Ale ja osobiście preferuję poprawianie zdjęć na komputerze.

I to ciągle nie wszystkie opcje naszego smartfonowego aparatu fotograficznego. Blisko środka widzimy dedykowane opcje przybliżenia sobie fotografowanych obiektów .5 1 i 3 (wartości określają współczynnik optycznego przybliżenia). W aparatach z kilkoma obiektywami często każda wartość oznacza inny obiektyw. Po kliknięciu w dowolną wartość okazuje się, że możemy przybliżenie regulować płynnie i przybliżać sobie obraz jeszcze bardziej. Niemniej te wartości dedykowane oznaczają jednocześnie najlepszą możliwą jakość zdjęcia, bo przybliżanie realizowane jest nie przez optyczne dopasowanie szkieł w obiektywie, a tylko przez programową transformację obrazu. Przy niektórych wartościach przybliżenia jakość obrazu bardzo na tym cierpi i trudno będzie uzyskać zadowalające efekty artystyczne na zdjęciach.

To ostatni pasek sterujący opcjami naszego aparatu fotograficznego w smartfonie. Tutaj przełączamy się przede wszystkim między robieniem zdjęć i robieniem filmów, ale znajdziecie tam w „WIĘCEJ” opcję tworzenia panoramy, albo jak na przykład w moim smartfonie można oddać inwencję na 15-20 sekund smartfonowi wybierając opcję „Jedno ujęcie”. On sam zrobi kilka wersji filmu i kilka różnych zdjęć. Właścicielowi pozostanie tylko wybrać te, które będą mu się podobać. Przyznam się, że czasami korzystam z tej opcji.

A w Katowicach na zajęciach co się działo?

To próba zrobienia panoramy w sali warsztatów. To wcale nie jest proste – wymaga bardzo dużo precyzji. Kiedy się nie udaje, obraz jest pofalowany, a sufit „szaleje”, tak jak poniżej. To było w pewnym stopniu do przewidzenia, bo opcja robienia panoramy przeznaczona jest głównie do otwartych dużych przestrzeni, których nie możemy objąć fotografując je przy maksymalnym oddaleniu obiektów.

Jednym z zadań było zrobienie zdjęcia widocznym powyżej fiołkom. Tu zostalismy ostrzeżeni, że im bardziej zwiększamy stopień przybliżenia fotografowanych obiektów, tym gorsze mogą być efekty artystyczne na zdjęciu. Efekt końcowy fotografowania z bliskiej odległości (30-40 cm pomiedzy smartfonem i fiołkami).

Potem spróbowaliśmy wyedytować to zdjęcie w samym smartfonie. Powyżej warto zmienić kadr zdjęcia wycinając nieostre fragmenty kwiatów i inne niedoskonałości zdjęcia. Warto sprawdzić przy okazji czy zmiana profilu kolorów nie dostarczy nam nowych doznań estetycznych. Zobaczmy czy możemy zastosować do zdjęcia bardziej zimne kolory. Efekt poniżej.

Jak wam się podobają nasze próby?

Pasjonaci w sieci to miejsce, gdzie jesteśmy w stanie w dowolnej sprawie skrzyknąć się z całej Polski. Również wtedy, gdy chcielibyśmy zweryfikować swoje fotograficzne spojrzenie na przyrodę w postindustrialnych obszarach Polski z tym, jak patrzą na to inni. Jeśli tylko są chętni z największą przyjemnością spotkamy się na zdalnym spotkaniu, zapewnimy miejsce do wymiany doświadczeń, zdjęć i filmów. A portal zapewni miejsce do publikacji najlepszych zdjęć, fotoreportaży i filmów o fotoeksploracji postindustrialnych „miejscówek”.

Adres e-mail projektu:

okiemsmartfona@zpasjami.net

Mój adres:

staszek.b@zpasjami.net

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *